i po wakacjach…
4 września 2008

“BABA!” - to słowo ma wiele znaczeń. Jeśli jest powiedziane szybko i dobitnie, jednocześnie z wyciągnięciem palca i wskazaniem… oznacza - koparkę, ciężarówkę, autobus… wszystko co jest duże i jeździ. To co jest małe i jeździ, to już jest “brum-brum-a”. Choć “brum-brum-a” znaczy też “chodźmy gdzieś i zróbmy coś” i jest odpowiedzą na każde pytanie “Michał, co chcesz robić?” Natomiast “BABA” powiedziane miękko i powoli - jak “maaa-maaa” tak “baaaa - baaaa” znaczy “Babcia”. A Babcia to jest Mama Mamy, czyli wakacje!

“Dwa duże soczki, poproszę!” - Maja jest bardzo towarzyską osobą, ja też lubię jej towarzystwo. Wreszcie mogłem sobie z kimś porozmawiać normalnym językiem. “Bam”, “da!”, “ne”, “tam”, “ma!” oraz oczywiście “tikum-tikum”. Wspólnie bawiliśmy się w piasku, chodziliśmy na obiady i dzieliliśmy się kamykami (to znaczy ja szukałem ich w rabatkach lub rowach i przynosiłem Maji).
Kategoria: wszystkie


Dodaj opinię
Możesz używać taów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback | Komentarze RSS